4/13/2016

JAK (NIE) UŻYWAĆ BRONZERA ?


Cześć dziewczyny, dzisiaj o podkreślaniu kości policzkowej bronzerem. Ostatnio intensywnie przyglądałam się makijażom gwiazd i modelek. Zauważyłam, że sama popełniam bardzo częsty błąd. Który to z nich? Zazwyczaj mała zmiana daje dużo lepsze efekty :) Zapraszam do przeczytania posta.


Dobrze dobrany bronzer optycznie chowa wybraną część twarzy i potrafi zdziałać cuda. W tym przypadku chcemy uwydatnić kość policzkową, więc trzeba wyczuć dłonią jej dół (na rysunkach jest oznaczony kreską) i przyciemnić to miejsce blendując bronzer na linii zarówno ponad jak i poniżej. W ten sposób ma utworzyć się sztuczny cień, który uwydatni szczyt kości policzkowej. Zasady są proste - najlepszy będzie produkt w chłodnej tonacji; warto zainwestować w odpowiedni pędzel, który dokładnie go rozprowadzi oraz... im mniej, tym lepiej :) Narysowałam cztery przykłady. Na rysunkach zaznaczyłam Wam czego unikać: 

1. NIE - koncentrowanie bronzera na środku policzka i brak połączenia z linią włosów. Przez to od razu rzuca się w oczy, wygląda nienaturalnie i zamiast imitować padający cień wygląda jak placek na policzku. Koncentracja produktu ma być największa po stronie uszu i stopniowo zanikać w kierunku środka twarzy.

2. NIE - mój częsty błąd. Długo zastanawiałam się, co jest nie tak w moim makijażu. Okazało się, że nakładam bronzer zbyt wysoko przez co moje policzki nabierały dziwnego wyglądu (zwłaszcza na zdjęciach). Nakładałam bronzer zbyt pod skosem przez co mój profil 

3. NIE - za długa linia bronzera, niemalże do ust. Nadaje rysom twarzy męskiego wyglądu i prezentuje się bardzo niekorzystnie. Najlepiej wyznaczyć granicę na wysokości środka oka i delikatnie zaokrąglić ku górze.

4. TAK - i na koniec poprawny sposób :) watro użyć drugiego lusterka i przejrzeć się bokiem lub zrobić zdjęcie profilu w pełnym makijażu, żeby sprawdzić czy wszystko dobrze wygląda i wyrobić sobie dobrą technikę. 

2 komentarze:

  1. Ja bez bronzera i konkurowania nie mogę się obyć :) Na szczęście nie popelniam tych błędów i jestem zadowolona z efektu, ale to zasługa czasu i praktyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komentarz, ja też muszę choć delikatnie podkreślić policzki :)

      Usuń