5/18/2016

BAKING MAKEUP - DLA KOGO I JAK WYKONAĆ


Technika baking to absolutny hit w świecie makijażu. Korzystają z niej gwiazdy na czerwonym dywanie, na galach, celebrytki i niemal większość blogerek z zachodu. Oczywiście siostry Kardashian :) Moda zdecydowanie opanowała Instagram. Na czym polega baking i co warto wiedzieć przed zastosowaniem?

Przede wszystkim ma na celu bardzo mocne utrwalenie makijażu, ujednolicenie cery poprzez wypełnienie porów oraz pełni rolę rozświetlacza optycznie podnosząc wybrane partie twarzy.


Dla kogo ?

Zdecydowanie dla osób, które nie mają problemów z przesuszającą się cerą. Taki makijaż jest bardzo mocny, więc nadaje się na większe wieczorne wyjścia, wesela i inne okazje. Ze względu na mocne działanie pudru trzeba stosować sporadycznie.


Czego potrzebujemy ? ( moje produkty )

- baza pod makijaż ( Kobo, Matt & Smooth )
- transparentny lub półtransparentny luźny puder ( Wibo, Fixing Powder )
- gąbka do makijażu ( Real Techniques )
- gęsty, duży pędzel ( Ecotools, Large Powder )


Jak wykonać ?

1. Bardzo ważnym elementem jest mocne nawilżenie twarzy a następnie nałożenie bazy.

2. Po zastosowaniu podkładu i korektora pod oczy bierzemy puder i wysypujemy dość dużą ilość na wieczko.

3. Zwilżoną gąbką nabieramy puder i nakładamy grubą warstwą na obszar trójkąta pod oczy i szczyty kości policzkowych, ( tak, jak korektor ) oraz po obu stronach dolnej szczęki.

4. Czekamy 5-10 minut i przy pomocy pędzla z odrobiną pudru strzepujemy wszystko z twarzy i blendujemy.  

5. Konturujemy twarz.



Działa trochę jak photoshop na żywo :) Świetnie niweluje cienie pod oczami. Po zmyciu makijażu czuć przesuszenie, dlatego warto stosować od czasu do czasu,  inaczej bardzo szybko pogłębi zmarszczki !


5/11/2016

NOWOŚCI : BENECOS, GLODEN ROSE, EYLURE, KAVAI...

Cześć! W mojej kosmetyczce pojawiło się kilka nowych rzeczy z firm, z którymi jeszcze nie miałam do czynienia i muszę stwierdzić, że z każdej jestem bardzo zadowolona. 

Zacznę od tego, że mam bardzo wrażliwe oczy i wiele produktów je podrażnia. Dlatego zdecydowałam się na naturalną kredkę na linię wodną Natural Kajal Benecos w kolorze white. Odcień jest bardziej cielisty niż biały, ale dla mnie to plus. U mnie trzyma się dłużej niż niejedna drogeryjna kredka, co jest dla mnie zaskoczeniem, bo większość naturalnych kosmetyków ma niestety słabszą trwałość. Benecos to niemiecka firma z wegańskimi, naturalnymi kosmetykami, które nie są testowane na zwierzętach, posiada certyfikaty. Podobną, całkiem nową firmą z Polski jest Felicea.


Kredka jest miękka, ma mocny pigment i łatwo się rozprowadza. Wystarczy delikatnie przejechać po dłoni i zostawia mocną linię. Dlatego jest też dobra pod łuk brwiowy, można wyrysować idealną linię. Na pewno będzie szybszym sposobem niż nakładanie jaśniejszego korektora pędzelkiem. Znalazłam skład kredki, który jest bardzo dobry:

Inhaltsstoffe (INCI): Hydrogenated Jojoba Oil, Mica, Caprylic / Capric Triglyceride, Limnanthes Alba (Meadowfoam) Seed Oil, Hydrogenated Cottonseed Oil, Mangifera Indica (Mango) Seed Oil, Euphorbia Cerifera (Candelilla) Cera, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil*, Glyceryl Caprylate, Copernicia Cerifera (Carnauba) Cera, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate [+/- (May Contain) Helianthus Anuus (Sunflower) Seed Oil, Ci 77891, Ci 77499, Ci 77491, Ci 77492, Ci 77510, Ci 75470, Ci 77288, Ci 77007]

Idealna dla wrażliwców i osób noszących szkła kontaktowe :)

***
Ostatnio w Krakowie bardzo popularna stała się drogeria Pigment przy Kleparzu - pamiętam jak jeszcze świeciła pustkami, teraz aż ciężko przejść między półkami, które są zapełnione po brzegi :) Regularnie zamawiają najpopularniejsze produkty, których nie znajdziemy w innych drogeriach. Raj dla dziewczyn kochających makijaż i nie tylko :) Dla osób, które jeszcze nie znają tego miejsca, warto wiedzieć, że po uzbieraniu trzech pieczątek (każda za wydane 30 zł) dostajemy rabat -20% na całe następne zakupy. Dodatkowo codziennie inny produkt jest na promocji dnia, więc można upolować ciekawe rzeczy. Udało mi się wybrać to, czego potrzebowałam :   


Rzęsy EYLURE nr 125 - piękny model, bardzo gęste włoski, wycieniowane, rozchodzące się od krótszych przy wewnętrznym kąciku do bardzo długich na zewnątrz. Szczerze mówiąc nie zachęciła mnie technologia przyklejania ich na gotowym pasku z opakowania, ale po przymierzeniu okazała się całkiem dobra i łatwa. Klej jest już na rzęsach, a w opakowaniu jest zapasowa para. Całość jest na czarnym, jednolitym pasku. Rzęsy zdecydowanie nadają się do mocnego makijażu oka, ale są przepiękne, aż nie mogę się na nie napatrzyć :D 

Płaski pędzel ścięty na prosto KAVAI 20 - super precyzyjny, do konturowania i rozświetlania. Myślałam, że będzie bardziej gęsty, jednak wielkość jest odpowiednia do mojej twarzy. Włosie wygląda na naturalne, jest odrobinę twardsze, ale przez to lepiej działa. Można konturować nos :) Czuję, że będzie niezbędny!

Matowy crayon Golden Rose 03 - moja nowa perełka. Aktualnie na topie są płynne pomadki Golden Rose, ale jednak wygrał kolor śliwkowy w grubej kredce. Kolor jest odważny, ale takie właśnie lubię nosić na ustach. Dodatkowo chłodne tony optycznie rozjaśniają zęby. Rewelacyjna trwałość i śliczne opakowanie! Myślę, że będzie moim ulubieńcem na letnie wieczory.

Na koniec sandałki z nowej kolekcji Stradivarius, w których zakochałam się od razu. Już czuć nadchodzące upały, dlatego czekają na swój czas :) Minimalistyczne, zdecydowanie będą pasowały do czarnych lub białych paznokci.



5/10/2016

OLEJEK Z DRZEWA HERBACIANEGO - NIEZBĘDNY


Olejek z drzewa herbacianego jest moim niezbędnikiem zarówno w kosmetyczce jak i domowej apteczce. Jest takim małym ratunkiem na wiele problemów i nieraz uratował moją skórę w awaryjnych sytuacjach. Wspominałam o nim w poście na temat mojej pielęgnacji twarzy. Ten naturalny olej eteryczny jest niesamowity!

Przyznam, że jestem zwolenniczką naturalnych leków, dlatego jeśli wyskoczy mi jakaś niespodzianka wolę spróbować domowych sposobów zamiast od razu działać antybiotykami lub silnymi kremami sterydowymi. Z olejkiem z drzewa herbacianego jest tak, że trzeba do niego przywyknąć ze względu na bardzo intensywny zapach - jak dla mnie przypomina zapach pleśni :) Po zastosowaniu czuć go w całym pomieszczeniu, ale jego działanie rekompensuje wszystko.


Warto wiedzieć, że drzewo herbaciane (Melaleuca alternifolia) to niski krzew, który rośnie w Australii i Nowej Zelandii, podobnie jak krzew Manuka (Leptospermum scoparium). Oba mają niesamowite właściwości. 

Olejek z drzewa herbacianego ma silne działanie antyseptyczne, przeciw infekcjom, bakteriom, grzybom, działa przeciwzapalnie. Leczy trądzik. Można stosować go punktowo lub rozcieńczyć wodą.

Działanie olejku nie ogranicza się do  walki ze zmianami skórnymi. Pomaga przy przeziębieniu, zwalcza katar - dobrym sposobem są inhalacje. Ogólnie jest baardzo przydatny :) Moim sposobem jest dodanie kilku kropel do żelu, którym myję twarz na noc - rano znikają wszystkie mniejsze wypryski, te większe szybko się goją. Przy problemach ze skórą głowy możemy dodać go do szamponu. 

Moczenie stóp w wodzie z dodatkiem olejku pomaga na problemy z potliwością lub grzybicą. Można wkropić olejek do prania aby je odkazić, ale istnieje ryzyko, że pozostawi plamy.

Dodatkowym plusem jest fakt, że olejek można kupić w prawie każdej aptece i kosztuje niewiele :)

Buziaki!

5/09/2016

NON-TOURING - CZYM JEST?


Mamy już konturowanie, strobing... a teraz w świecie urody pojawił się non-tourig. Przesada, czy przełom w makijażu? Przeglądając najnowsze filmy kosmetyczne zwróciłam uwagę na wideo od Hudabeauty, makeup guru i ikony beauty z Dubaju, w którym pokazuje własną wersję tej techniki. Dla osób, które znają tę barwną postać niczym dziwnym jest, że za nim nie przepada :) Trend jest odpowiedzią na zachodni styl malowania się, czyli mocne konturowanie i przerysowany look w stylu sióstr Kardashian. Non-touring promują modelki i gwiazdy, które stawiają na delikatnie podkreśloną urodę.

Źródło : http://www.bellezza.it/
Na czym polega technika i dlaczego zyskuje taką popularność ? Polega na konturowaniu światłem, ale nie należy mylić jej ze strobingiem, który jest znacznie mocniejszą wersją. Czyli rezygnujemy z bronzera, nawet różu, a zamiast tego nakładamy rozświetlacz na najbardziej wysunięte obszary twarzy.  Zasada jest prosta - odkładamy płynne i kremowe rozświetlacze i wybieramy te pudrowe. Przy pomocy pędzelka aplikujemy rozświetlacz pamiętając o tym, żeby go nie przeciągać, ale nakładać punktowo (szczyty kości policzkowych, czubek nosa, łuk kupidyna, łuk brwiowy, środek policzka...).

Źródło : www.brit.co
Non-touring jest bardzo delikatny i sprawia, że twarz wygląda pełniej, nabiera zdrowego blasku. Ale w mojej ocenie jest zarezerwowany dla kobiet o idealnych proporcjach twarzy. Jestem zwolenniczką bronzera, bo jeśli użyjemy go umiejętnie, doskonale koryguje asymetrię twarzy. Z drugiej strony uważam, że technikę należy dopasować do typu cery - jeśli nasza szybko się przetłuszcza nie warto naśladować gwiazd :) Co sądzicie ?

Źródło : www.huffingtonpost.com




5/08/2016

NOWY TREND - HIT CZY KIT?

Źródło: hollywoodlife.com
Aktualnie w świecie makijażu panuje dość duża dowolność, ale największym hitem jest mocny look : starannie podkreślone, niemal idealne brwi, mocne konturowanie, strobing czy wyraziste usta. Makijażem jesteśmy w stanie całkowicie zmienić rysy twarzy i przemienić się w lalkę z długimi, sztucznymi rzęsami. Dzisiaj post na temat nowej tendencji, na którą warto zwrócić uwagę.

Jeszcze do niedawna rozświetlony łuk brwiowy kojarzył nam się z dawnymi latami, przaśnymi studniówkami czy po prostu... z tandetą. Doskonale pamiętam ten czas, kiedy kolorówka była bardzo uboga i najmodniejsze było po prostu "mieć coś" kolorowego i błyszczącego na twarzy. W makijażach internetowych zawsze kluczowym elementem było rozjaśnienie i zmatowienie łuku brwiowego. Paletki do stylizacji brwi zazwyczaj mają w zestawie kremowe korektory i matowe cienie. Teraz idziemy na całość! Delikatny blask już nie wystarcza - rozświetlacz gości już niemal wszędzie i często zauważam, że makijażyści nie tylko podkreślają szczyty kości policzkowej, ale przeciągają linię na całą długość policzka. Najnowsza propozycja od Nikkietutorials wygląda właśnie tak :

Źródło : https://www.instagram.com/nikkietutorials/
Nie jest to delikatne rozświetlenie :) Przyznam, że na początku zwróciłam uwagę na makijaż Rihanny w najnowszym teledysku Needed me i po małych poszukiwaniach stwierdzam, że pojawia się coraz więcej takich propozycji. Wiadomo, że Rihanna jest ikoną stylu i bardzo często wyznacza nowe trendy. Wrzucam kadr z teledysku :


Ciekawa jestem, czy przyjmie się w blogosferze. Od kiczu do stylu ? U mnie bardzo ciężko będzie zrezygnować z matu. Bardzo lubię mocniejsze, staranne makijaże, a przy świetlistym łuku brwiowym mam wrażenie, że zbyt wiele "dzieje się" na powiece. Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Hit czy kit?

5/07/2016

SPOTKANIE Z ALLANI.PL


Zapraszam na post o spotkaniu z Allani i obejrzenie krótkich fimików z moim udziałem! Razem z dziewczynami z blogów alexkozlowska.com i milordka.pl odpowiadamy na krótkie pytania. Zapowiada się ciekawa modowo-urodowa przygoda! Koniecznie zaglądajcie :) A teraz opowiem o całym wydarzeniu.



Na instagramie wrzuciłam niedawno zdjęcie z eventu w Krakowie i chciałabym się podzielić moimi doświadczeniami. Na początek : czym jest Allani ? Jeśli nie znacie tej strony zachęcam do sprawdzenia. Przede wszystkim skupia aktualne modowe inspiracje, czyli jeśli chcemy uzupełnić szafę, Allani podpowiada nam produkty i odsyła do sklepów internetowych. Wszystkie ciuchy, buty i akcesoria są wybierane z gustem, a często nie mamy czasu na buszowanie po sklepach. 

Dowiedziałam się, że modowe looki, które widnieją na stronie są stworzone przez użytkowniczki zalogowane na portalu i każdy może takie robić :) Istnieje też aplikacja na telefon, którą warto wypróbować.

Spotkanie bardzo inspirujące i w miłym towarzystwie - miałam okazję poznać ekipę Allani i podyskutować o najnowszych trendach. Jako początkująca blogerka chętnie słucham uwag i podpowiedzi innych, dlatego bardzo się cieszę, że mogłam poznać dziewczyny i wymienić się doświadczeniem. Szykują się kolejne spotkania z ciekawymi ludźmi :)


Po krótkiej rozmowie i słodkim poczęstunku zostałyśmy zaproszone do nagrania wspólnego wideo! Koniecznie obejrzyjcie i poznajcie mnie :)

Pozdrawiam, buziaki! Karolina :)

5/03/2016

MAJÓWKA W KRAKOWIE


Cześć. Dzisiejszy post mniej kosmetyczny, ale zachęcam do czytania. Jak minęła Wasza majówka? U mnie dość leniwie, ale nie nudno! Przyjazd siostry zmotywował mnie do przespacerowania miasta, ale pogoda zdecydowanie dopisała. Chciałabym podzielić się dwoma świetnymi miejscami :) W jednym zakochałam się od razu, a w drugim jestem stałym bywalcem. Jeśli odwiedzacie Kraków warto zajrzeć. 

Zachęcone pozytywnymi opiniami odwiedziłyśmy niepozorne miejsce na Kazimierzu - knajpkę sushi YOUMIKO przy ulicy Józefa 2. Wnętrze niewielkich rozmiarów kusi zapachem przy wejściu. Musiałyśmy czekać na miejsce, ale opłaciło się.

Zakochałam się w minimalistycznym wystroju lokalu. Ciekawym rozwiązaniem są wiszące kawałki papieru na suficie - detal, który robi klimat. Obsługa sympatyczna, kompetentna i działa bardzo sprawnie przy wielu klientach.

Warto skorzystać z oferty lunch menu, można wybrać fajne zestawy w rozsądnej cenie. 

Próbowałyśmy zestawu 30 kawałków różnych rodzajów sushi, które są podawane na oddzielnych mini talerzykach o ślicznych wzorach. Świeże składniki, pycha! Sushi wygląda jak mini dzieło sztuki. Surowa ryba rozpływa się w ustach, idealnie doprawiona zawartość. Moim faworytem jest krewetka w tempurze. Polecam każdemu maniakowi sushi :) Ciekawie zaprojektowano menu (po otwarciu wpadamy na savoir-vivre sushi z zabawnymi rysunkami :) ).

***

Uwielbiam kawiarnię Karmello. Często nie mogę przejść obok obojętnie :) Kocham kawę i ciężko mi jej odmówić. Kawiarnia jest zawsze pełna, żywa, pachnąca... Niedaleko rynku znajdziemy jedną przy ul. Floriańskiej lub koło Placu Wszystkich Świętych. Uwielbiałam zawsze przychodzić tutaj w trakcie przerw na studiach, teraz chętnie wpadam poczytać książkę lub po kawę na wynos. Pralinki można kupować w ciemno, są pyszne ! 



***