5/11/2016

NOWOŚCI : BENECOS, GLODEN ROSE, EYLURE, KAVAI...

Cześć! W mojej kosmetyczce pojawiło się kilka nowych rzeczy z firm, z którymi jeszcze nie miałam do czynienia i muszę stwierdzić, że z każdej jestem bardzo zadowolona. 

Zacznę od tego, że mam bardzo wrażliwe oczy i wiele produktów je podrażnia. Dlatego zdecydowałam się na naturalną kredkę na linię wodną Natural Kajal Benecos w kolorze white. Odcień jest bardziej cielisty niż biały, ale dla mnie to plus. U mnie trzyma się dłużej niż niejedna drogeryjna kredka, co jest dla mnie zaskoczeniem, bo większość naturalnych kosmetyków ma niestety słabszą trwałość. Benecos to niemiecka firma z wegańskimi, naturalnymi kosmetykami, które nie są testowane na zwierzętach, posiada certyfikaty. Podobną, całkiem nową firmą z Polski jest Felicea.


Kredka jest miękka, ma mocny pigment i łatwo się rozprowadza. Wystarczy delikatnie przejechać po dłoni i zostawia mocną linię. Dlatego jest też dobra pod łuk brwiowy, można wyrysować idealną linię. Na pewno będzie szybszym sposobem niż nakładanie jaśniejszego korektora pędzelkiem. Znalazłam skład kredki, który jest bardzo dobry:

Inhaltsstoffe (INCI): Hydrogenated Jojoba Oil, Mica, Caprylic / Capric Triglyceride, Limnanthes Alba (Meadowfoam) Seed Oil, Hydrogenated Cottonseed Oil, Mangifera Indica (Mango) Seed Oil, Euphorbia Cerifera (Candelilla) Cera, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil*, Glyceryl Caprylate, Copernicia Cerifera (Carnauba) Cera, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate [+/- (May Contain) Helianthus Anuus (Sunflower) Seed Oil, Ci 77891, Ci 77499, Ci 77491, Ci 77492, Ci 77510, Ci 75470, Ci 77288, Ci 77007]

Idealna dla wrażliwców i osób noszących szkła kontaktowe :)

***
Ostatnio w Krakowie bardzo popularna stała się drogeria Pigment przy Kleparzu - pamiętam jak jeszcze świeciła pustkami, teraz aż ciężko przejść między półkami, które są zapełnione po brzegi :) Regularnie zamawiają najpopularniejsze produkty, których nie znajdziemy w innych drogeriach. Raj dla dziewczyn kochających makijaż i nie tylko :) Dla osób, które jeszcze nie znają tego miejsca, warto wiedzieć, że po uzbieraniu trzech pieczątek (każda za wydane 30 zł) dostajemy rabat -20% na całe następne zakupy. Dodatkowo codziennie inny produkt jest na promocji dnia, więc można upolować ciekawe rzeczy. Udało mi się wybrać to, czego potrzebowałam :   


Rzęsy EYLURE nr 125 - piękny model, bardzo gęste włoski, wycieniowane, rozchodzące się od krótszych przy wewnętrznym kąciku do bardzo długich na zewnątrz. Szczerze mówiąc nie zachęciła mnie technologia przyklejania ich na gotowym pasku z opakowania, ale po przymierzeniu okazała się całkiem dobra i łatwa. Klej jest już na rzęsach, a w opakowaniu jest zapasowa para. Całość jest na czarnym, jednolitym pasku. Rzęsy zdecydowanie nadają się do mocnego makijażu oka, ale są przepiękne, aż nie mogę się na nie napatrzyć :D 

Płaski pędzel ścięty na prosto KAVAI 20 - super precyzyjny, do konturowania i rozświetlania. Myślałam, że będzie bardziej gęsty, jednak wielkość jest odpowiednia do mojej twarzy. Włosie wygląda na naturalne, jest odrobinę twardsze, ale przez to lepiej działa. Można konturować nos :) Czuję, że będzie niezbędny!

Matowy crayon Golden Rose 03 - moja nowa perełka. Aktualnie na topie są płynne pomadki Golden Rose, ale jednak wygrał kolor śliwkowy w grubej kredce. Kolor jest odważny, ale takie właśnie lubię nosić na ustach. Dodatkowo chłodne tony optycznie rozjaśniają zęby. Rewelacyjna trwałość i śliczne opakowanie! Myślę, że będzie moim ulubieńcem na letnie wieczory.

Na koniec sandałki z nowej kolekcji Stradivarius, w których zakochałam się od razu. Już czuć nadchodzące upały, dlatego czekają na swój czas :) Minimalistyczne, zdecydowanie będą pasowały do czarnych lub białych paznokci.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz