5/10/2016

OLEJEK Z DRZEWA HERBACIANEGO - NIEZBĘDNY


Olejek z drzewa herbacianego jest moim niezbędnikiem zarówno w kosmetyczce jak i domowej apteczce. Jest takim małym ratunkiem na wiele problemów i nieraz uratował moją skórę w awaryjnych sytuacjach. Wspominałam o nim w poście na temat mojej pielęgnacji twarzy. Ten naturalny olej eteryczny jest niesamowity!

Przyznam, że jestem zwolenniczką naturalnych leków, dlatego jeśli wyskoczy mi jakaś niespodzianka wolę spróbować domowych sposobów zamiast od razu działać antybiotykami lub silnymi kremami sterydowymi. Z olejkiem z drzewa herbacianego jest tak, że trzeba do niego przywyknąć ze względu na bardzo intensywny zapach - jak dla mnie przypomina zapach pleśni :) Po zastosowaniu czuć go w całym pomieszczeniu, ale jego działanie rekompensuje wszystko.


Warto wiedzieć, że drzewo herbaciane (Melaleuca alternifolia) to niski krzew, który rośnie w Australii i Nowej Zelandii, podobnie jak krzew Manuka (Leptospermum scoparium). Oba mają niesamowite właściwości. 

Olejek z drzewa herbacianego ma silne działanie antyseptyczne, przeciw infekcjom, bakteriom, grzybom, działa przeciwzapalnie. Leczy trądzik. Można stosować go punktowo lub rozcieńczyć wodą.

Działanie olejku nie ogranicza się do  walki ze zmianami skórnymi. Pomaga przy przeziębieniu, zwalcza katar - dobrym sposobem są inhalacje. Ogólnie jest baardzo przydatny :) Moim sposobem jest dodanie kilku kropel do żelu, którym myję twarz na noc - rano znikają wszystkie mniejsze wypryski, te większe szybko się goją. Przy problemach ze skórą głowy możemy dodać go do szamponu. 

Moczenie stóp w wodzie z dodatkiem olejku pomaga na problemy z potliwością lub grzybicą. Można wkropić olejek do prania aby je odkazić, ale istnieje ryzyko, że pozostawi plamy.

Dodatkowym plusem jest fakt, że olejek można kupić w prawie każdej aptece i kosztuje niewiele :)

Buziaki!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz